Magazyn Biały Kruk
Numer redakcyjny, który właśnie widzicie przed ekranami, wyskoczył tak niespodziewanie jak hiszpańska inkwizycja ozdobiona w krucze pióra. Nikt się go nie spodziewał, a jest. Teraz pora na kilka słów wyjaśnienia, czym właściwie jest numer redakcyjny i czemu oficjalnie go nie zapowiadaliśmy.
Piętnastego września tego roku będziemy obchodzić siódmy rok istnienia „Białego Kruka”. Przez ten czas wiele się wydarzyło. Trzy nominacje do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, nominacja do nagrody European Sciencie Fiction Society w kategorii Best Fanzine. Częste pochwały od Was, czyli czytelników, w mailach i komentarzach. I wiele, wiele więcej.
Z ciekawości obliczyliśmy, że bez uwzględniania tego numeru opublikowaliśmy łącznie dwieście szesnaście opowiadań wspaniałych i utalentowanych autorów.
Jednakże w samym „Białym Kruku” znajdziecie nie tylko utalentowanych redaktorów, ale również utalentowanych pisarzy. Stąd powstał pomysł, by przygotować numer, gdzie znajdziecie utwory napisane właśnie przez ludzi, którzy zazwyczaj oceniają i poprawiają Wasze opowiadania. Nawet naczelny dostał dyspensę na publikację swojego tekstu. Role się odwróciły i teraz możecie ocenić nas jako twórców, a nie redaktorów.
W numerze redakcyjnym, czyli specjalnym, „Białego Kruka” przygotowaliśmy osiem opowiadań, które przedstawiają nas jako autorów. Mamy również dla Was krótki komiks autorstwa Katarzyny Serafin.
Chcielibyśmy ponownie podziękować Krystynie Wojtas za przygotowanie tej mega klimatycznej, kruczej i mrocznej ilustracji na okładkę. Wielkie dzięki, Krystyno!