Wszystkie numery

Magazyn Biały Kruk

Nr 33 styczeń-luty 2026 – Na Wschód! Fantastyka inspirowana Azją

Dziwnymi kolejami losu złożyło się, że „Biały Kruk” ponownie udał się do Azji. Pierwsza wizyta odbyła się w 2019 roku, kiedy to opublikowaliśmy numer 9 – Japońskie koszmary i mity. Teraz zaś rozszerzamy nasze pole azjatyckich wojaży na cały kontynent. prezentując Wam – Na wschód! Fantastyka inspirowana Azją.

Azja pod kątem inspiracji może zaoferować więcej niż tylko Japonię. Mamy przebogate mity i legendy z Chin, tajemnicze i egzotyczne Indie, chłodne i niezmierzone obszary Syberii, dzikie i wolne stepy Mongolii lub jeszcze suchsze tereny krajów Azji Mniejszej. A to tylko ułamek tego, z czego można czerpać pomysły. Wybór jest przebogaty, aż nie wiadomo, po co sięgnąć.

Oczywiście coraz to szerszym strumieniem docierają do Polski powieści przedstawiające azjatycką perspektywę w fantastyce. Wszyscy zapewne kojarzycie Cixina Liu i jego Problem trzech ciał, który miał już swoje pięć minut na rynku wydawniczym. Mamy również masę autorów z tak zwanej diaspory, jak np. Kena Liu (Królowie Dary) czy Rebeccę F. Kuang (Wojna Makowa, Babel). Polacy również lubią się inspirować Azją. Wspomnę tutaj chociażby Arkadego Saulskiego z jego cyklami Zapiski stali, Droga Samotnego Psa czy Trylogia z Karolem Hotaro. W zeszłym roku mieliśmy premierę Kaori Marty Sobieckiej (autorki również Algorytmu życiaChindōgu). Nie krążymy jednak tylko wokół Japonii, bo mamy przecież Aleksandrę Bednarską z jej zbiorem Brudne sprawki wujaszka Hana (Chiny) i powieścią Piąta skóra Nigumy (Indie i wierzenia buddyjskie) oraz duet autorek: Katarzyna
Podstawek i Katarzyna Rutowska, które piszą fantasy w klimatach inspirowanych Indiami, jak np. Ucieczka Apsary. Oczywiście można podać więcej przykładów, ale nie starczyłoby mi miejsca na wstęp.

W numerze 33 – Na Wschód! Fantastyka inspirowana Azją – znajdziecie siedem opowiadań. Sześć z nich zaprowadzi Was do różnych zakątków tego niesamowitego kontynentu. Z kolei Kołysanka saafa autorstwa Ewy Ryfun Jakubowskiej pozwoli Wam wrócić na moment do numeru Zima/Frostpunk (jest to jedno z trzech opowiadań z listy rezerwowej).

W publicystyce znajdziecie artykuł Magdaleny Stonawskiej – Dewa dewie dżinnem, czyli wycieczka po świecie Dewabadu. Oczywiście kontynuujemy publikację komiksów, a tym samym kolejne strony Korporexa autorstwa Ewy Grzybowskiej.

Ilustrację okładkową po raz kolejny przygotował dla nas niestrudzony Lech Kamiński, którego możecie kojarzyć z ilustracji do numerów Alchemia i Zima/Frostpunk.

Magazyn Biały Kruk

Nr 32 lipiec-grudzień 2025 – Dinozaury II

Kochani, nie ukrywam, że w tym numerze mamy istny powrót do przeszłości, bowiem temat dinozaurów już raz zagościł na łamach naszego czasopisma. Dokładnie w numerze czwartym kwiecień–czerwiec 2018. Bogowie, to ponad siedem lat temu. Tamten numer był bogaty w artykuły oraz opowiadania, do tego miał świetną okładkę autorstwa Daniela Wójcika, nawiązującą do znanego wszystkim Parku Jurajskiego.

Być może dlatego zechcieliście powrócić do tematu dinozaurów? Jako redaktor naczelny widzę w tym eksperyment z powrotami do już raz wykorzystanych motywów. Sam przyznaję, że wizje wielkich jaszczurów z dalekiej przeszłości wciąż pobudzają wyobraźnię, a przez ostatnie siedem lat ich obraz również zaczął się zmieniać. By nie powiedzieć, zaczęły obrastać w pióra, dzięki nowym ustaleniom paleontologów. Jak widać, zainteresowanie dinozaurami oraz prehistorią nie słabnie, co zauważycie w treści naszego czasopisma.
W numerze trzydziestym drugim – Dinozaury II – znajdziecie dziewięć opowiadań, w których prehistoryczne gady odgrywają główne role. Natomiast w rubryce publicystycznej znajdziecie dwa artykuły. Pierwszy od Michała Tomczyka, czyli Dinozaury, które przetrwały – o prehistorii w bursztynie literatury. Drugi natomiast od Pawła Panica – Przed Parkiem Jurajskim też było życie. Dinozaury, seriale animowane i polska rzeczywistość telewizyjna początku lat 90. Jeśli zaś chodzi o Lisioła, to po zakończeniu pierwszego rozdziału swoich komiksowych przygód postanowił chwilę odsapnąć przed dalszą wyprawą. Dlatego w zamian prezentujemy Wam Korporexa autorstwa Ewy Grzybowskiej, którą możecie kojarzyć np. ze świetnej ilustracji smoka z okładki numeru księżycowego.

Ilustrację okładkową do tego numeru przygotowała dla nas Viktoria Wołoszyn – ilustratorka fantasy, studiująca na Akademii Sztuk Pięknych. Więcej jej prac można znaleźć na Instagramie
na profilu @lola_fantasyillustration. Dziękujemy!

Magazyn Biały Kruk

Nr 31 kwiecień-czerwiec 2025 – Zima/Frostpunk

Zima to kapryśna pora roku. Poniekąd myślę, że można porównać ją do tytułowej Królowej Śniegu Hansa Christiana Andersena lub bogini Marzanny. Raz ma groźne oblicze, pełne lodu, chłodu, głodu oraz śmierci. Innym razem widzimy ją piękną, niczym skrzący się śnieg podczas bezchmurnego dnia albo rodzinnego spotkania podczas Wigilii. W literaturze bywa podobnie, gdyż prozaicy i poeci często ukazują oba oblicza zimy. Choć patrząc na specyficzną historię naszego kraju, to jednak częściej przedstawiali ten straszniejszy aspekt, przywołując często chłód Syberii.

Jednak te trudne warunki atmosferyczne jakiś czas temu miały romans ze steampunkiem – i tak za sprawą gry Frostpunk od studia 11 bit studios na światło dzienne wyszedł nam właśnie tytułowy frostpunk jako konwencja, poprzez którą możemy opowiedzieć o zmaganiach człowieka z naturą i globalnym ochłodzeniem.

Z tego miejsca dodam również, że w numerze osiemnastym naszego czasopisma zamieściliśmy wywiad z Wojciechem Setlakiem (jednym z twórców tej słynnej już gry Frostpunk), do którego zachęcamy zajrzeć (wywiad przeprowadził Bruno Grigori).

W świecie literatury konwencja frostpunka również znalazła swoje stałe miejsce, co doskonale pokazuje Frostpunk. Antologia od wydawnictwa Znak Literanova. Pozycja ta rozeszła się szeroko po naszym polskim środowisku fantastycznym. Natomiast opowiadanie Zimne dzieci Anny Kańtoch otrzymało nominację do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. W numerze trzydziestym pierwszym – Zima/Frostpunk – znajdziecie osiem opowiadań, w których autorzy zobrazują Wam różne oblicza zimy. Nie zabraknie także kolejnych części powieści,
które publikujemy dla Was w odcinkach. W publicystyce znajdziecie natomiast wywiad z Martą Sobiecką. Mamy dla Was również
trzecią część pierwszego rozdziału komiksowych przygód Lisioła.

Ilustrację okładkową dla naszego czasopisma ponownie przygotował Lech Kamiński. Tym samym okładkę ponownie zdobi cyfrowa kopia obrazu. Wschód słońca, śnieg i wilki – pan Lech zawsze potrafi uchwycić odpowiedni klimat, dostarczając nam dodatkowych wrażeń emocjonalnych. Dziękujemy!

Magazyn Biały Kruk

NR 1 Specjalny 2025 – Księżyc

Historia lubi się powtarzać, choć tym razem stanęliśmy tylko na jednym numerze specjalnym w roku. Oto po raz kolejny w procesie wydawniczym przybyli do nas studenci, zarówno Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, jak i Uniwersytetu Warszawskiego. Szóstka wspaniałych osób, które się do nas zgłosiły na praktyki zawodowe, pełne zaangażowania oraz chęcią do pracy.

Tematem tego numeru jest „Księżyc”. Chyba wszyscy go kojarzymy jako ciało niebieskie, które możemy ujrzeć niemal każdej nocy na niebie. To on był punktem kulminacyjnym wyścigu kosmicznego podczas zimnej wojny między Stanami Zjednoczonymi, a Związkiem Radzieckim. Podczas misji Apollo zespół pod kierownictwem Mieczysława Bekkera zbudował pojazd księżycowy LRV (Lunar Roving Vehicle), który był inspirowany twórczością innego Polaka, a konkretnie Jerzego Żuławskiego i jego Trylogii Księżycowej. Jak widzicie, nasz Księżyc, jak i satelity innych planet wszechświata inspirują zarówno konstruktorów, jak i twórców. Współcześnie księżyce również są popularnym tematem w wielu utworach science fiction, jak np. w cyklu The Expanse.

Księżyc dla mieszkańców Ziemi jest czymś więcej niż tylko obiektem na niebie. Był także symbolem. Jeśli przyjrzymy się panteonom religii politeistycznych, to z pewnością znajdziemy chociaż jedno bóstwo lunarne. Nasz nocny towarzysz pomagał również określać sezony oraz cykle życia (kto ma działkę lub ogród, ten choć raz spotkał się z kalendarzem księżycowym siania roślin). Bardzo często Księżyc był też łączony z kobiecością głównie przez swoją cykliczność, ale też jako wyrażenie niezależności ze strony płci pięknej. Po tych kilku przykładach można stwierdzić , że w Lunie inspiracji można w nim znaleźć bez liku.

W tegorocznym numerze specjalnym „Białego Kruka” znajdziecie aż siedem opowiadań, z czego każde podchodzi inaczej do tematu. Znajdziecie tutaj cały przekrój, od science fiction, aż po fantasy. Dodatkowo w środku znajdziecie artykuł przygotowany przez Kamila Muzykę specjalnie dla nas – Każda stacja na powierzchni pełni także rolę bunkra – Polityka Księżycowa.

Z tego miejsca chciałbym również podziękować grupie praktykantów, którzy brali czynny udział w tworzeniu tego numeru, czyli: Natalii Koronce, Oli Cwern, Dominice Kitlińskiej, Weronice Mazur, Katarzynie Melkau i Ryszardowi Piechocie. Wykonaliście kawał dobrej i rzetelnej roboty! Zasługujecie na brawa oraz wysokie oceny.

Dziękujemy również Ewie Grzybowskiej za piękną ilustrację okładkową, która swoją magiczną wizją białego smoka nadała magazynowi wyjątkowy blask.

Magazyn Biały Kruk

Nr 30 styczeń-marzec 2025 – Alchemia

Alchemia jest praktyką, której początki znane są już od czasów starożytności, często łączoną z Egiptem i sztuką mumifikacji. Alchemię możemy traktować w dwójnasób, jako dziedzinę szarlatanów, heretyków lub szaleńców albo jako odkrywających tajemnice świata mędrców. To między innymi alchemicy postawili pierwsze kroki w zrozumieniu chemii, fizyki, nauk przyrodniczych, medycyny, astronomii (poprzez astrologię), metalurgii, a nawet w psychologii.

Zainteresowania alchemików były szerokie, choć cele często niemożliwe do osiągnięcia. Chyba wszyscy słyszeliśmy opowieści o kamieniu filozoficznym, zwanym również czerwoną tynkturą, który miał zapewnić wieczną młodość oraz możliwość przemiany metali nieszlachetnych w złoto. Kamień odcisnął spore piętno na kulturze, pojawiając się np. w Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym, w serii Andrzeja Pilipiuka Kuzynki czy w popularnej mandze Hiromu Arakawy Fullmetal Alchemist.

Warto również wspomnieć, że w kulturze utrwalił się archetyp alchemika i mistrza czarnej magii, który nie zawaha się przed niczym, nawet podpisaniem paktu z diabłem, by odkryć tajemnice istnienia. Mowa oczywiście o postaci doktora Fausta ze słynnego dramatu autorstwa Johanna Wolfganga von Goethego. Piętno Fausta jest widoczne do dziś w wielu utworach, jak chociażby w Czarodziejskiej Górze Thomasa Manna lub w Mistrzu i Małgorzacie Michaiła Bułhakowa.

Natomiast w tym numerze odkryjecie osiem niesamowitych opowiadań, w których autorzy zmierzyli się z tajemnicami alchemii. Nie zabraknie również kolejnych części powieści w odcinkach. W publicystyce znajdziecie artykuł Michała Tomczyka Cornelius Agrippa – najgroźniejszy alchemik świata, gdzie poznacie historię człowieka, który stał się jedną z inspiracji dla postaci Fausta, Jarosław Klonowski zaś powie O Studiu Grozy słów kilka. Kontynuujemy również komiksowe przygody Lisioła.

Ilustrację okładkową specjalnie dla naszego czasopisma stworzył Lech Kamiński. Jesteśmy bardzo wdzięczni, ponieważ nasz Magazyn zdobi prawdziwy obraz przygotowany przez pana Lecha w technice mieszanej – wykorzystane zostały farby akrylowe i tempery. Jak sami zauważycie, jest niezwykle klimatyczny i oddający ducha alchemicznego laboratorium. Jeszcze raz dziękujemy!

Dziękujemy również Amelii Kowalczyk za przygotowanie niezwykłej ilustracji, którą znajdziecie w numerze zaraz za wstępem.

Magazyn Biały Kruk

Nr 29 lipiec-grudzień 2024 – Czarne charaktery

Kochani! Witam Was w ostatnim numerze 2024 roku. Cóż to był za szalony rok dla „Białego Kruka”! Pełen wyzwań, pracy i sukcesów. Mamy nadzieję, że dla Was również był udany. Rok zamykamy tematem „Czarne charaktery. Narodziny złoczyńcy”. Bo w każdej dobrej historii powinien znaleźć się przecież antagonista, stanowiący przeciwwagę dla protagonisty. Oczywiście nie musi to być pojedyncza osoba – przecież rolę antagonisty może odgrywać organizacja lub nawet sam system, w którym bohater żyje.

Obecnemu czytelnikowi antagonista o pobudkach w stylu „jestem zły, bo tak” często wydaje się albo mało wiarygodny, albo sztuczny. Oczywiście wszystko zależy od konwencji i budowy postaci, ale zawsze lepiej, gdy czarny charakter jest dobrze rozpisany – począwszy od charakteru po jasno postawione cele. Dla wielu autorów może być to wyzwaniem. Jednak uważam, że zła postać, do której czujemy odrazę, świadczy o dobrym warsztacie pisarskim.

Zdarzają się też przypadki, w których twór autora wymyka się spod kontroli i nabiera takiej charyzmy, że możemy mu bardziej kibicować niż głównemu bohaterowi. Takich przykładów w literaturze, grach czy kinie mamy już bez liku i zapadły nam one mocno w pamięci. Choćby Darth Vader, GLaDOS czy Hannibal Lecter.

Dlatego w niniejszym numerze poznacie osiem czarnych oblicz, które zaprezentowało nam dziewięcioro autorów w swoich opowiadaniach. Do tego, na dokładkę, znajdziecie tu również wiersz autorstwa Stefana Andersa o jednym z najbardziej znanych mitologicznych złoczyńców. Poza prozą i poezją przeczytacie również wywiad z Mariuszem Wojteczkiem oraz kontynuację komiksowych przygód Lisioła.

Ilustrację okładkową stworzył Maciej „Matchek” Plaskota. Klimatyczną, a zarazem bardzo wielopoziomową. Jeszcze raz dzięki, Maciej!

Magazyn Biały Kruk

Nr 28 kwiecień-czerwiec 2024 – Morskie opowieści

W bezmiarze wód sięgających aż po horyzont, szumie fal, gniewnym sztormie, a nawet niezbadanych głębinach kryje się magia i tajemnica – dlatego morze od zawsze przyciągało pisarzy. Wzywa ono tych, którzy chociaż raz go posmakowali, a także kusi do kolejnej podróży zarówno fizycznej, takiej z walizkami, jak i prowadzonej na drogach wyobraźni. To przecież na dnie oceanu, w zatopionym mieście R’lyeh, śpi przedwieczny Cthulhu z kart
H.P. Lovecrafta, a na morzu śledzimy szaleńczą pogoń kapitana Ahaba za Moby Dickiem – morskich opowieści możemy zatem znaleźć bez liku zarówno wśród klasyków, jak i współczesnych autorów.

W numerze dwudziestym ósmym „Białego Kruka” zapraszamy Was na przygody związane z wodą i nie tylko. W środku ponownie znajdziecie recenzję na dwa głosy w postaci Rozmowy lady Maladie i sir Karevosa o… Olvido, a także przegląd współczesnych zinów nominowanych do Nagrody Hugo, Tomasza Kozłowskiego. Ja natomiast podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami po lekturze Thino’pai Adrianny Biełowiec. Chcielibyśmy także ogłosić, że do Kruka powraca Lisioł! Co prawda nie w formie artykułu, lecz komiksu, za scenariusz którego odpowiadają Grzegorz Wielgus oraz Lisioł, natomiast za oprawę graficzną Emilia Kolosa.

Przejdźmy więc do prozy – redakcja wybrała dla Was osiem opowiadań, które zapewnią podróż po siedmiu morzach oraz oceanach. W numerze pojawi się też utwór z listy rezerwowej oraz kontynuacja powieści w odcinkach. Wiemy, że musieliście trochę czekać, ale w zamian przygotowaliśmy dla Was aż sto osiemdziesiąt sześć stron tego numeru!

Okładkę i tym razem przygotowała dla nas Małgorzata Lewandowska ze swoją specyficzną, piękną i nastrojową kreską. Z całego serca dziękujemy, Gosiu!

Magazyn Biały Kruk

NR 2 Specjalny 2024 – Fantastyka socjologiczna
Gdyby ktoś na początku tego roku powiedział nam, że wydamy aż dwa numery specjalne, a jeden to nawet w papierze, to grzecznie powiedzielibyśmy, że najadł się szaleju. Perspektywa z czasem się zmienia, gdy na horyzoncie pojawiają się nowe możliwości i dzisiaj stało się to jest możliwe, a ostateczny rezultat będziecie mogli trzymać w rękach lub czytać na komputerze, albo na telefonie. Kochani! Kruk na raz tradycyjnie w formie elektronicznej oraz w papierze. To dla nas wielka chwila.
Jednak ta publikacja nie powstałaby, gdyby nie osiem studentek z Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, które się do nas zgłosiły na praktyki zawodowe. Wszystkie pełne zaangażowania i ochoty do prac. My jako redakcja nie mogliśmy pozostać dłużni. Chcąc pokazać cały proces wydawniczy.
Główny motyw tego numeru to „fantastyka socjologiczna”. Nurt fantastyki naukowej, który zajmuje się hipotetycznym przewidywaniem rozwoju społeczeństwa w przyszłości oraz omawianiem lub ocenianiem wielu problemów społecznych. W Polsce prekursorem gatunku był Janusz A. Zajdel, który wykorzystywał konwencję do
oceny i krytyki ustroju w Polsce i w krajach demokracji ludowej. Jednak czy wraz z upadkiem PRL-u fantastyka socjologiczna przestał pełnić swoją funkcję i nie ma racji bytu? Wręcz przeciwnie. W obecnych czasach świat daje nam wiele powodów do zastanowienia się nad przyszłością, zarówno jednostki jak i społeczeństwa. Rozwój sztucznej inteligencji, kryzys klimatyczny, konflikty zbrojne, migracja i wiele innych czynników dają nam niesamowitą, czasem straszną, panoramę potencjalnych przyszłości. Żyjemy w ciekawych czasach, które dostarczają olbrzymiej ilości materiałów dla pisarzy. Wystarczy tylko się rozejrzeć.
Ten numer jest również hołdem redakcji „Białego Kruka” dla Janusza A. Zajdla. W tym roku obchodziliśmy rocznicę 86 urodzin autora. Z kolei na Polconie, który odbywać się będzie podczas Coperniconu, swoje czterdziestolecie będzie miała Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla.
W numerze specjalnym „Białego Kruka” – fantastyka socjologiczna – znajdziecie aż dziewięć opowiadań, gdzie autorzy wysnuli wizje społeczeństw przyszłości lub chcieli zwrócić uwagę czytelników na problemy, które za niedługo lub w dalszej perspektywie mogą stać się faktem. Osiem utworów zostało dobranych wraz z naszymi praktykantkami, a dziewiąty wybrała redakcja.
Dodatkowo w środku znajdziecie wywiad z Jadwigą Zajdel, z którą o tym, jaki był i jak tworzył Janusz A. Zajdel rozmawiał Grzegorz Czapski.
Z tego miejsca chcielibyśmy również podziękować wszystkim praktykantkom, które brały czynny udział w tworzeniu tego numeru, czyli: Deworze Kamienieckiej, Gabrieli Skrzeczkowskiej, Karolinie Gierak, Kindze Królikowskiej, Martynie Jaworskiej, Natalii Puk, Patrycji Borowskiej i Patrycji Karpowicz. Bez Was ten numer nigdy by nie powstał!
Dziękujemy również twórcy ilustracji na okładkę, czyli Łukaszowi Białkowi z wydawnictwa Planeta Czytelnika , który przygotował nie tylko ilustrację, ale zrobił całą okładkę i pomógł nam dostosować ją do druku. Bardzo za to Łukaszowi dziękuje my i życzymy mu, jak i wydawnictwu Planeta Czytelnika samych sukcesów.

Magazyn Biały Kruk

NR 1 Specjalny 2024 – Numer redakcyjny

Numer redakcyjny, który właśnie widzicie przed ekranami, wyskoczył tak niespodziewanie jak hiszpańska inkwizycja ozdobiona w krucze pióra. Nikt się go nie spodziewał, a jest. Teraz pora na kilka słów wyjaśnienia, czym właściwie jest numer redakcyjny i czemu oficjalnie go nie zapowiadaliśmy.
Piętnastego września tego roku będziemy obchodzić siódmy rok istnienia „Białego Kruka”. Przez ten czas wiele się wydarzyło. Trzy nominacje do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, nominacja do nagrody European Sciencie Fiction Society w kategorii Best Fanzine. Częste pochwały od Was, czyli czytelników, w mailach i komentarzach. I wiele, wiele więcej.
Z ciekawości obliczyliśmy, że bez uwzględniania tego numeru opublikowaliśmy łącznie dwieście szesnaście opowiadań wspaniałych i utalentowanych autorów.
Jednakże w samym „Białym Kruku” znajdziecie nie tylko utalentowanych redaktorów, ale również utalentowanych pisarzy. Stąd powstał pomysł, by przygotować numer, gdzie znajdziecie utwory napisane właśnie przez ludzi, którzy zazwyczaj oceniają i poprawiają Wasze opowiadania. Nawet naczelny dostał dyspensę na publikację swojego tekstu. Role się odwróciły i teraz możecie ocenić nas jako twórców, a nie redaktorów.
W numerze redakcyjnym, czyli specjalnym, „Białego Kruka” przygotowaliśmy osiem opowiadań, które przedstawiają nas jako autorów. Mamy również dla Was krótki komiks autorstwa Katarzyny Serafin.
Chcielibyśmy ponownie podziękować Krystynie Wojtas za przygotowanie tej mega klimatycznej, kruczej i mrocznej ilustracji na okładkę. Wielkie dzięki, Krystyno!

Magazyn Biały Kruk

Nr 27 styczeń-marzec 2024 – Magia i Miecz

Sword & Sorcery nie jest już młodą konwencją w fantastyce. Zdążyła dawno okrzepnąć i obrosnąć w cały panteon postaci. Elryk z Melniboné Michaela Moorcocka, Conan Roberta E. Howarda, Kane Karla Edwarda Wagnera. Mamy nawet przykład z rodzimego podwórka, czyli wiedźmina Geralta Andrzeja Sapkowskiego. To tylko najbardziej znane przykłady. Co jednak sprawia, że pokochaliśmy tych silnych, często sprytnych i pragmatycznych, a zarazem pełnych wad wojowników? Może właśnie to, że są tylko z definicji bohaterami literackimi, bo za sprawą swoich czynów i charakteru okazują się bardziej antybohaterami. Skupionymi na sobie, podobnie jak ich historie koncentrują się na nich, a nie na wielkiej grze o losy świata. Choć nie jest to zasadą.
Zarówno opowiadania, które spłynęły do naszego czasopisma podczas naboru, jak i liczne nowe wydania w naszym kraju wskazują na to, że wielu czytelników wciąż chętnie sięga po Magię i Miecz. Wymienię tu chociażby niedawno wypuszczonego „Conana” czy „Kane’a” od wydawnictwa Vesper albo zbiorcze wydanie powieści o „Elryku z Melniboné” od Zysku i S-ki. Ale wspomniane powieści i opowiadania mają już swoje lata. Z kolei w czasopiśmie znajdziecie opowiadania naszych rodzimych autorów, którzy na swój własny, często unikalny sposób zinterpretowali konwencję.
W numerze dwudziestym siódmym „Białego Kruka” przedstawiamy Wam sześć epickich opowiadań pełnych akcji. Dodatkowo powracają powieści w odcinkach. Z innych ciekawostek, na końcu numeru znajdziecie Galerię wszystkich ilustracji, które nadesłano nam w trakcie naboru do tego numeru. Dodatkowo ich fragmenty znajdziecie również pomiędzy opowiadaniami.
Wyjątkowo w tym numerze zabraknie publicystyki. Przyznajemy,
że staraliśmy się przygotować dla Was coś ekstra. Wywiad, jakiego jeszcze nie było na łamach naszego czasopisma. Niestety, ale rozmowa z Michaelem Moorcockiem nie wyszła z powodu jego problemów zdrowotnych. Liczymy jednak, że jak się lepiej poczuje, to odeśle odpowiedzi i będziemy mogli opublikować wywiad na naszej stronie internetowej lub w kolejnym numerze.
Bardzo chcielibyśmy podziękować Janowi Piotrowi Zwierzchowskiemu, który ponownie zgodził się na przygotowanie okładki dla naszego czasopisma – tym razem w kolorze. Przyznajemy, że wyszła epicka. Jeszcze raz wielkie dzięki, Jan!

1 2 3 4