Magazyn Biały Kruk
Dziwnymi kolejami losu złożyło się, że „Biały Kruk” ponownie udał się do Azji. Pierwsza wizyta odbyła się w 2019 roku, kiedy to opublikowaliśmy numer 9 – Japońskie koszmary i mity. Teraz zaś rozszerzamy nasze pole azjatyckich wojaży na cały kontynent. prezentując Wam – Na wschód! Fantastyka inspirowana Azją.
Azja pod kątem inspiracji może zaoferować więcej niż tylko Japonię. Mamy przebogate mity i legendy z Chin, tajemnicze i egzotyczne Indie, chłodne i niezmierzone obszary Syberii, dzikie i wolne stepy Mongolii lub jeszcze suchsze tereny krajów Azji Mniejszej. A to tylko ułamek tego, z czego można czerpać pomysły. Wybór jest przebogaty, aż nie wiadomo, po co sięgnąć.
Oczywiście coraz to szerszym strumieniem docierają do Polski powieści przedstawiające azjatycką perspektywę w fantastyce. Wszyscy zapewne kojarzycie Cixina Liu i jego Problem trzech ciał, który miał już swoje pięć minut na rynku wydawniczym. Mamy również masę autorów z tak zwanej diaspory, jak np. Kena Liu (Królowie Dary) czy Rebeccę F. Kuang (Wojna Makowa, Babel). Polacy również lubią się inspirować Azją. Wspomnę tutaj chociażby Arkadego Saulskiego z jego cyklami Zapiski stali, Droga Samotnego Psa czy Trylogia z Karolem Hotaro. W zeszłym roku mieliśmy premierę Kaori Marty Sobieckiej (autorki również Algorytmu życia i Chindōgu). Nie krążymy jednak tylko wokół Japonii, bo mamy przecież Aleksandrę Bednarską z jej zbiorem Brudne sprawki wujaszka Hana (Chiny) i powieścią Piąta skóra Nigumy (Indie i wierzenia buddyjskie) oraz duet autorek: Katarzyna
Podstawek i Katarzyna Rutowska, które piszą fantasy w klimatach inspirowanych Indiami, jak np. Ucieczka Apsary. Oczywiście można podać więcej przykładów, ale nie starczyłoby mi miejsca na wstęp.
W numerze 33 – Na Wschód! Fantastyka inspirowana Azją – znajdziecie siedem opowiadań. Sześć z nich zaprowadzi Was do różnych zakątków tego niesamowitego kontynentu. Z kolei Kołysanka saafa autorstwa Ewy Ryfun Jakubowskiej pozwoli Wam wrócić na moment do numeru Zima/Frostpunk (jest to jedno z trzech opowiadań z listy rezerwowej).
W publicystyce znajdziecie artykuł Magdaleny Stonawskiej – Dewa dewie dżinnem, czyli wycieczka po świecie Dewabadu. Oczywiście kontynuujemy publikację komiksów, a tym samym kolejne strony Korporexa autorstwa Ewy Grzybowskiej.
Ilustrację okładkową po raz kolejny przygotował dla nas niestrudzony Lech Kamiński, którego możecie kojarzyć z ilustracji do numerów Alchemia i Zima/Frostpunk.